Sprzedaż blisko 500 stanowisk handlowych przeniesiona do internetu – ZRRT case study
- Czytaj dalej


Integrujemy programy działające w Twojej firmie. ERP, CRM, sklepy internetowe, systemy magazynowe i branżowe. Tak, żeby dane wprowadzone raz trafiały wszędzie tam, gdzie są potrzebne. Bez ręcznego przepisywania, bez eksportów do Excela, bez błędów po drodze.
To nie są drobne niedogodności. Ręczne przenoszenie danych między systemami to godziny pracy tygodniowo, błędy, które wychodzą przy inwentaryzacji albo, gorzej, u klienta, i decyzje podejmowane na danych sprzed tygodnia. Im więcej systemów, tym szybciej rośnie problem. Każdy nowy program to kolejne miejsce, do którego ktoś musi coś przepisać.
Integracja odwraca tę logikę. Systemy wymieniają dane między sobą automatycznie, a ludzie wracają do pracy, do której zostali zatrudnieni. I ważna rzecz, nie wymaga to wymiany programów, które znasz i za które zapłaciłeś. Zdecydowana większość integracji powstaje na tym, co już masz.


A jeśli w trakcie analizy okaże się, że brakującego ogniwa nie ma czym zastąpić, nasz zespół potrafi je zbudować na zamówienie.
ERP z systemem magazynowym (WMS), CRM z pocztą i kalendarzem, program handlowy ze sklepem internetowym, systemy finansowo-księgowe z resztą firmy.
Integrujemy m.in. Comarch Optima, Subiekt GT i Symfonię, a najczęstsze scenariusze to zamówienia, stany magazynowe, faktury, dane klientów i cenniki płynące automatycznie między programami.
Przejmujemy systemy po innych wykonawcach lub po programiście, który odszedł z firmy. Audytujemy kod, dokumentujemy, stabilizujemy i rozwijamy dalej. Program, od którego zależy Twoja firma, przestaje zależeć od jednej osoby.
Zamówienie ze sklepu, marketplace’u czy portalu B2B trafia prosto do systemu handlowego, z aktualizacją stanów i statusów w drugą stronę.
Sprzedajesz w wielu kanałach, zarządzasz w jednym.
To nasza specjalność, łączymy oprogramowanie z fizycznym światem np. licznikami mediów, sterownikami przemysłowymi, wagami, czytnikami, systemami kontroli dostępu.
Jako firma instalacyjna sami montujemy i konfigurujemy stronę sprzętową. Dokładnie tak, jak robimy to przy wdrożeniach Safesys.
Nie każdy system ma nowoczesne API. Integrujemy też przez wymianę plików, bazy danych i mechanizmy pośredniczące. Stary program branżowy, z którego firma nie chce rezygnować, zwykle też da się włączyć w obieg.


Integracja często kończy się tam, gdzie zaczyna się sprzęt albo sieć.
U nas nie, bo mamy własnych administratorów i zespoły instalacyjne, więc łączymy systemy także z urządzeniami i infrastrukturą, bez podwykonawców i przerzucania odpowiedzialności.
Nasze autorskie produkty na co dzień wymieniają dane z ERP-ami, licznikami i systemami klientów. Integracje to nie usługa dopisana do oferty, tylko codzienność naszego zespołu.
Integracja to otwieranie systemów na komunikację – robimy to zgodnie z dobrymi praktykami (w tym OWASP), w ramach certyfikatu ISO 27001, a krytyczne przepływy możemy objąć monitoringiem naszego Security Operations Center.
Integracja musi działać latami i przeżyć niejedną aktualizację łączonych systemów. My też planujemy być tu za kilka lat.


Analiza i wdrożenie odbywają się w większości zdalnie. Na miejscu jesteśmy wtedy, gdy integracja obejmuje urządzenia i infrastrukturę, wtedy przyjeżdżają nasi instalatorzy.


Najczęściej tak.
API to najwygodniejsza droga, ale nie jedyna. Integrujemy też przez bazy danych, wymianę plików w ustalonym formacie i mechanizmy pośredniczące. Granicą bywają systemy zamknięte przez producenta, który blokuje dostęp do danych, wtedy mówimy o tym wprost na etapie analizy, zanim cokolwiek zamówisz.
Proste połączenie dwóch systemów o dobrych API to inwestycja rzędu kilku-kilkunastu tysięcy złotych.
Złożone integracje wielu systemów z obsługą urządzeń, odpowiednio więcej.
Konkretną wycenę dostajesz po analizie przepływu danych, przed startem prac.
Warto liczyć drugą stronę równania. Godziny ręcznego przepisywania danych co tydzień to koszt, który integracja po prostu wyłącza.
Właśnie po to jest etap testów na kopiach danych.
Integrację uruchamiamy produkcyjnie dopiero wtedy, gdy wyniki się zgadzają.
Projektujemy też obsługę sytuacji nietypowych np. duplikatów, konfliktów, przerwanych transmisji, żeby błąd jednego systemu nie rozlewał się na pozostałe. A działającą integrację monitorujemy, więc o problemie wiemy zwykle zanim zobaczą go użytkownicy.
To najczęstszy moment awarii integracji robionych „raz a dobrze” i porzuconych.
Dlatego oferujemy utrzymanie. Monitorujemy działanie połączeń, a przy planowanych aktualizacjach łączonych systemów sprawdzamy zgodność zawczasu. Integracja to nie produkt, który się kupuje, to przepływ, który się utrzymuje.
Nie, i to jest cały sens integracji. Łączymy systemy, które masz i które Twój zespół zna, zamiast namawiać na kosztowną wymianę „wszystkiego na jedno”.
Jeżeli któryś program rzeczywiście dławi firmę, powiemy o tym uczciwie, ale decyzja o wymianie to osobna rozmowa, nie warunek współpracy.



Gdy brakującego ogniwa nie ma na rynku, zbudujemy je. Dedykowane aplikacje szyte pod Twoje procesy.
Zobacz integrację w praktyce. Nasz system monitoringu mediów łączy liczniki, konwertery i oprogramowanie w jeden organizm.
Zintegrowane systemy też wymagają codziennej opieki, możemy zadbać o całe IT Twojej firmy.
Mechanizmy integracyjne i Twoje systemy mogą pracować w naszym centrum danych Tier III, pod stałym nadzorem.