Instalacje niskoprądowe — Słownik pojęć
- Czytaj dalej


Instalacje teletechniczne to zbiorcza nazwa systemów, które w budynku odpowiadają za informację np. wykrywanie zagrożeń, transmisję danych, komunikację i kontrolę.
Na tej stronie tłumaczymy, co dokładnie kryje się pod tym pojęciem, i jak wygląda dobra realizacja.
Prąd w nich płynie, ale po to, żeby nieść informację: „pożar na drugim piętrze”, „ktoś otworzył bramę”, „kamera piąta widzi ruch”.
W odróżnieniu od instalacji elektrycznych, które budynek zasilają, teletechnika sprawia, że budynek „wie”, co się w nim dzieje i potrafi na to zareagować.
W praktyce projektowej teletechnika to osobna branża, z własnym projektem, własnym kierownikiem robót i własnym rozdziałem w dokumentacji przetargowej. I własnymi pułapkami (o których niżej).


Zakres bywa różny w zależności od obiektu, ale typowa lista wygląda tak:
Teletechnika projektowana „przy okazji” mści się na budowie. Dobry projekt instalacji teletechnicznych powstaje w kilku krokach:
Co budynek musi mieć z przepisów (np. sygnalizacja pożarowa w obiektach określonej wielkości), czego wymaga ubezpieczyciel, a czego potrzebuje użytkownik.
Te trzy listy rzadko są identyczne.
Jak systemy mają współdziałać. Co robi budynek w czasie pożaru, co w nocy, co przy włamaniu.
Scenariusze pisze się przed doborem urządzeń, nie odwrotnie.
Trasy, zestawienia, bilanse zasilania, uzgodnienie ppoż.
Dobry projekt przewiduje rezerwy, bo żaden budynek nie kończy życia z systemami z dnia odbioru.
Teletechnika dzieli przestrzeń z wentylacją, elektryką i sanitarką.
Kolizje wykryte na projekcie kosztują godziny pracy projektanta. Wykryte na budowie – tygodnie i pieniądze.


Kilka lekcji z naszych realizacji, które oszczędzą Ci nerwów niezależnie od tego, kto będzie wykonawcą:
Bez działającej sygnalizacji pożarowej budynek nie dostanie zgody na użytkowanie.
Opóźnienie teletechniki = opóźnienie całej inwestycji.
Każdy system może działać osobno, a całość i tak nie zda egzaminu.
Liczy się to, czy pożar faktycznie otwiera drzwi i zatrzymuje windy.
Dokumentacja odtwarzana po fakcie to fikcja literacka. Prawdziwa powstaje w trakcie budowy.
Puste rury i wolne pary w kablach kosztują grosze na etapie budowy, a majątek po jej zakończeniu.


Bazę mamy w Zielonej Górze i to województwo lubuskie jest naszym głównym terenem działania: Zielona Góra, Gorzów Wielkopolski, Nowa Sól, Żary, Żagań, Świebodzin, Sulechów.
Regularnie realizujemy też projekty w województwach ościennych: dolnośląskim (Wrocław, Legnica, Głogów), wielkopolskim (Poznań, Leszno) i zachodniopomorskim.


W praktyce tak. To dwa określenia tej samej branży.
„Niskoprądowe” odwołuje się do techniki (niskie napięcia i prądy sygnałowe), „teletechniczne” do funkcji (tele- czyli przesyłanie na odległość).
W dokumentacjach przetargowych spotkasz oba, czasem wymiennie w jednym dokumencie.
Ważniejsze od nazwy jest doprecyzowanie zakresu, co konkretnie wchodzi w daną pozycję kosztorysu.
Część systemów to wymóg prawny zależny od typu i wielkości obiektu np. sygnalizacja pożarowa w większych obiektach handlowych, hotelach czy szpitalach, a instalacja przyzywowa w toaletach dla osób z niepełnosprawnościami.
Pozostałe systemy (monitoring, alarm, kontrola dostępu) formalnie są dobrowolne, choć często wymagają ich ubezpieczyciele.
Zakres obowiązkowy ustalamy dla konkretnego obiektu na etapie analizy wymagań.
W budżetach inwestycji teletechnika to zwykle kilka procent kosztów budowy, ale rozpiętość jest duża i zależy od typu obiektu oraz zakresu systemów.
Rzetelną wycenę można zrobić dopiero po ustaleniu zakresu i przejrzeniu dokumentacji. Robimy to bezpłatnie, prześlij projekt lub program funkcjonalno-użytkowy.

Poznaj nasz model współpracy z generalnymi wykonawcami i inwestorami.
Najbardziej wymagająca część teletechniki, od projektu po odbiór ze strażą.
Miejsce, w którym cała infrastruktura teletechniczna budynku się spotyka.